Brytyjskie referendum zdecyduje o losach Europy  Ze świata

Temat: Wielka Brytania

  • Nowa cena dla kierowców. "Najostrzejsze" przepisy na świecie
  • Funt spadł poniżej pięciu złotych. Następne "nie" dla brexitu uderzyło w brytyjską walutę
  • Nowy obowiązek dla Polaków za granicą. Wszystko, co musisz wiedzieć
  • Żyją tysiące kilometrów od czasu Londynu, obawiają się brexitu. "Chodzi o całe nasze życie"
  • Brexit opóźniony poniekąd o dwa lata. Brytyjskie media o scenariuszach

Czwartkowe referendum jest decydujące dla losu Wielkiej Brytanii i Europy - pisze tego dnia w komentarzu redakcyjnym dziennik "Financial Times", podkreślając że plebiscyt jest dowodem na tek krok, iż Wielka Brytania pozostaje krajem suwerennym.

"Przegniła Europa" vs. miliony miejsc pracy. Zbyt i przeciw Brexitowi

"Po długiej i męczącej konfrontacji referendalnej Brytyjczycy w czwartek w końcu zdecydują, bądź ich kraj opuści Unię Europejską. Ponad 46 milionów obywateli uprawnionych jest do odwiedzenia głosowania w plebiscycie, którego wynik będzie miał monstrualne znaczenie zarówno dla tych propozycji, jak i dla Europy" - podkreśla "FT", wskazując że rzadko kiedy ślepia świata były zwrócone w Wyspy Brytyjskie tak, jak obecnie.

Gazeta podsumowuje, że trwająca od czterech miesięcy debata między zwolennikami pozostania W. Brytanii po UE a zwolennikami Brexitu "spolaryzowała kraj do wielkości, który przeraził wiele osób". "Ale teraz, gdy osoby mają wyrazić swoje wyobrażenie, głównym obowiązkiem gazety jest wezwać brytyjskich czytelników i szerszą opinię publiczną, by poszli na referendum i zagłosowali" - apeluje londyński dziennik.

"Liczy się każdy głos"

"FT" zwraca obserwację, że decyzja o opuszczeniu UE będzie miała nie zaakceptować tylko głębokie konsekwencje dla Wielkiej Brytanii, ale będzie również nieodwołalna. "Wyjście wraz z Unii oznacza wyjście wraz z Unii. W referendum, jakiego wynik wydaje się niepewny, liczy się każdy głos" - zaznacza dziennik.

"Brytyjska przyzwoitość, liberalizm jak i również tradycje demokratyczne wniosły wielgachny wkład do Europy i Wielka Brytania powinna to kontynuować. Konstruktywne brytyjskie odpowiedzialność jest żywotne, gdy Stary Kontynent stoi w obliczu takich zagrożeń jak islamski ekstremizm, rosyjskie awanturnictwo i zmiany klimatyczne" - akcentuje "FT w komentarzu. I dodaje, że "głos zbytnio pozostaniem w UE znaczy utrzymanie silnego głosu Przy. Brytanii w świecie".

W opinii gazety zwolennikom Brexitu "nie udało się zaoferować spójnego planu w temat tego, jak po opuszczeniu Wspólnoty będą wyglądały stosunki handlowe W. Brytanii". Broniący Brexitu pokazali, iż "są sprawnymi uczestnikami debat telewizyjnych, ale nie będą wiarygodnymi przyszłymi przywódcami kraju" - ocenia "FT".

Zagrożona przyszłość

Wall Street w dół. Wilki czekają na referendum w Ogromnej Brytanii

Zdaniem dziennika z brakiem względu na wynik głosowania kampania referendalna pozostawi trwały ślad w brytyjskiej polityce. "Opinia publiczna ujawniła głęboki brak zaufania do elit i instytucji, wielu wyborców wyrażało obawy w zależności z napływem imigrantów, czego nie można lekceważyć" - dostrzega gazeta, zastrzegając jednak, że nic nie usprawiedliwia "obrzydliwej ksenofobicznej kampanii na kwestia Brexitu i kierującego tą kobietą z tylnego siedzenia Nigela Farage'a" z Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), której głównym celem jest wyprowadzenie W. Brytanii z UE.

Na koniec "FT" odwołuje się do młodszego pokolenia Brytyjczyków, których duża liczba opowiada się za pozostaniem w UE. "W czasach cyfrowej młodzi dostrzegają, iż ich przyszłość to związek i uczestnictwo, a nie separacja i izolacja. W trakcie gdy starsi wydają się patrzeć wstecz w imperialną przeszłość, młodzi spoglądają po globalną przyszłość. To katalogów przyszłość jest ostatecznie zagrożona" - konstatuje londyńska czasopismo.