Drugi dzień strajku kolejarzy we Francji  Ze świata

Temat: Francja

  • Posiadłość z 19 wieku za 56 zł. Para zdecydowała się dzięki nietypową sprzedaż
  • Niezwykła przemiana bloków z wielkiej płyty. Mieszkania jak luksusowe apartamenty
  • Podjechali furgonetką i wyrwali drzwi. Wyjątkowa praca Banksy'ego skradziona
  • Staruszka aresztowana pod spodem zarzutem kradzieży setek płyt. Zaskakujące tłumaczenie
  • Kolejna wielka inwestycja Ronaldo. "To konkretne z najchętniej odwiedzanych miejscowości na świecie"

Francuscy kolejarze strajkują we wtorek, drugi dzień z rzędu, protestując przeciwko reformom zapowiadanym przez prezydenta kraju Emmanuela Macrona. Według AFP powtarzające się strajki i demonstracje proponowane na najbliższe trzy miesiące mogą sparaliżować kraj.

Według francuskich kolei państwowych SNCF w strajku, który to rozpoczął się w poniedziałek wieczorem i ma potrwać do środy, bierze udział 48 procent wszystkich pracowników, w tym 77 % maszynistów.

Chaos dzięki dworcach

We wtorek anulowano ponad 85 procent połączeń krajowych obsługiwanych przez pociągi dużej prędkości (TGV) i 80 procent połączeń robionych przez składy regionalne. Znacznie mniejsze utrudnienia dotyczą scaleń międzynarodowych: realizowanych jest 75 procent planowanych połączeń pociągów Eurostar między Francją i Belgią a Wielką Brytanią, prawie bez zmian kursują pociągi Thalys łączące Francję, Belgię, Holandię i Rfn.

Chińczycy kupili ziemię we Francji. Macron zapowiada zmiany w normach

Ze względu na strajki na dworcach panuje chaos. Agencja AP pisze, iż na dworcu Gare de Lyon na wschodzie Paryża jest tylu oczekujących podróżnych, że ludzie "wylewają się z peronów na tory".

Reuters podaje, hdy do strajku we wtorek mają przystąpić także pracownicy sektora energetycznego.

Ponadto protesty zapowiedzieli pracownicy francuskich linii lotniczych Air France, którzy domagają się 6-procentowej podwyżki wynagrodzeń. Firma spodziewa się jednak, że 75 procent lotów zaplanowanych w wtorek odbędzie się zgodnie z rozkładem. Według informacji agencji, dalsze działania po Air France zaplanowano na 7, 10 i 11 kwietnia.

Reforma Macrona

Protestujący kolejarze sprzeciwiają się reformie SNCF, która dzierży być przeprowadzona za pomocą dekretów. Ma ona na przykład kłaść kres specjalnemu statusowi kolejarzy.

Associated Press zauważa, że ta grupa kariery ma we Francji gwarancję zatrudnienia do końca egzystencji, corocznej podwyżki płac oraz możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę, która dodatkowo jest wysoka. Rząd podkreśla, iż wedle reformą specjalny stan nie zostanie zabrany obecnym pracownikom, ale nie stanie się już przyznawany zatrudnionym w przyszłości.

Innym obiektem reform Macrona ma stanowić otwarcie tego sektora na rzecz konkurencji. Jak wyjaśnia agencja Reutera, prezydent chce przekształcić mocno zadłużone koleje (46, 6, mld euro długu na koniec 2017 roku) w przedsiębiorstwo przynoszące profity. Jednak zdaniem związków zawodowych szef państwa toruje drogę do ich prywatyzacji.

Strajki do końca czerwca

Związkowcy planują, że dwudniowe strajki będą odbywały się każdego tygodnia do ukończenia czerwca.

Układ w sprawie pracowników delegowanych. "To podważa projekt europejski"

Rząd, który w zeszłym roku dokonał przeglądu przepisów odnoszących się pracy i przygotował sporo reform, w tym ubezpieczenia od bezrobocia, zapowiedział, iż będzie trzymał się własnych planów, ale jednocześnie ściśle przyglądał się protestom. Przekonywano, że działania w tej sprawie będą prowadzone spośród "pełną, ale spokojną determinacją".

Nie pierwszy raz

Agencja Reutera podkreśla, hdy gdy w 1995 roku ówczesny premier Francji Alain Juppe starł się wraz ze związkami zawodowymi kolejarzy, "skończyło się to źle". Strajki sparaliżowały wówczas kraj jak i również zmusiły premiera do cofnięcia reform, co ostatecznie doprowadziło do jego dymisji. Mając w pamięci te wydarzenia, kolejne rządy obawiały się przeprowadzania reform wbrew związkowcom.

Jednak związki fachowe mają obecnie we Francji nieco słabszą pozycję aniżeli w roku 1995, zaś dodatkowo są podzielone przy ocenie socjalnych i ekonomicznych reform Macrona - dostrzega Reuters. Zgodnie z opublikowanym przy niedzielę sondażem instytutu Ifop ponad połowa Francuzów uważa, że obecne strajki są nieuzasadnione.

AFP akcentuje z kolei, że przy kwestii proponowanych reform po tym sektorze Macron a mianowicie krytykowany przez socjalistów, jacy ubolewają nad "brakiem dialogu" - cieszy się po mniejszym lub większym stopniu poparciem prawicy.