12 listopada wolny od robocie. Burzliwa debata w Sejmie

Temat: 12 listopada wolny od momentu pracy

  • Zakupy, podróż, wizyta w przychodni. Kto świętuje w poniedziałek?
  • Zakupy 12 listopada. Jest decyzja największej sieci w Polsce
  • Przychodnie, szpitale, apteki, szkoły. Kto świętuje w poniedziałek?
  • 12 listopada wolny od robocie. Które sklepy będą rospostarte?
  • 12 listopada wolny od pracy. Gowin: to nie była właściwa decyzja

- To wskazuje, gdzie macie swojego prezydenta, to pokazuje jakie jest jego miejsce w łańcuchu pokarmowym - na końcu. Dajecie mu dwa dzionki na podpisanie ustawy - mówił w Sejmie Ryszard Petru, poseł Liberalno-Społecznych. Owe słowa wywołały oburzenie prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. - Prosiłbym o krótką przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów, bo jednakże to, że pan Petru obraża prezydenta RP, wówczas nie jest sprawa, ponad którą można przejść do porządku dziennego - mówił Kaczyński. Sprawą zajmie się Prezydium Sejmu.

Głosowania poprzedziła burzliwa debata przy czasie której prezentowano oświadczenia klubów.

Burzliwa debata

Jako pierwsza głos zabrała Joanna Frydrych z Platformy Obywatelskiej i jak podkreśliła: "ustawa to bubel prawny". - Tryb procedowania jest skandaliczny, ustawa dzieli, sortuje i obciąża. To przejaw braku szacunku dla Polaków i do rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości a mianowicie mówiła.

Parlamentarzystka zwracała uwagę między innymi dzięki szybkie tempo prac morzem ustawą. - Za 4 dni obchodzimy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, za pięć dni z tej okazji ma być dzień wolny od roboty, an ustawa jest nadal w Sejmie - wskazała poseł Frydrych.

12 listopada wolny od momentu pracy. Prezydent podpisał ustawę

Jacek Protasiewicz z klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego-Unii Tych popularnych Demokratów mówił z kolei na temat chaosie wokół przygotowań obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. - Chaos, który najkorzystniej ilustruje ustawa o czasach święta państwowego 12 listopada. Chcieliście kupić życzliwość Młodych polaków żeby zmyć ten kompromitacja jakim są obchody wieku niepodległości, forsując dodatkowy dzień wolny - powiedział.

Jego zdaniem 12 listopada jest "na siłę wciskany Polakom".

- Od trzech lat rządzicie i dopiero teraz się zorientowaliście, że 11 listopada wypada przy niedzielę? Tyle chaosu jak i również bałaganu co wprowadzi tan ustawa, to mało któran ustawa wprowadziła. Taką ustawę mogą wprowadzać tylko ci, tacy jak pan prezes, którzy całe życie pracowali na państwowym - mówił z sejmowej mównicy Ryszard Petru, poseł Liberalno-Społecznych.

- To pokazuje, w którym miejscu macie swojego prezydenta, to pokazuje jakie jest tej miejsce w łańcuchu pokarmowym - na końcu. Dajecie mu dwa dni w podpisanie ustawy - podkreślił.

Te słowa wywołały oburzenie prezesa Prawa jak i również Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który to zgłosił wniosek formalny. a mianowicie Prosiłbym o krótką przerwę i zwołanie Konwentu Starców, bo jednak to, że pan Petru obraża prezydenta RP to nie sprawa nad którą można ukończyć do porządku dziennego a mianowicie powiedział Kaczyński.

Kary dla posłów?

To niejedyne kontrowersyjne słowa, które padły w trakcie środowego posiedzenia. Jeszcze przed rozpatrywaniem punktu dotyczącego dnia niezaplanowanego 12 listopada Jacek Protasiewicz (PSL-UED) powiedział, że "w związku z planowanymi marszami nacjonalistów i rasistów przy Warszawie i Wrocławiu, informacja bieżąca odnośnie protestu policjantów powinna być przedstawiona pozostałego dnia posiedzenia Sejmu".

Poseł PiS Dominik Tarczyński zawnioskował o ukaranie Protasiewicza, nazywając go idiotą.

- W ramach posiedzenia Sejmu teraz, ten idiota obraził Polaków mówiąc o nich, że są rasistami - Polacy, dumni Polacy, którzy będą szli w marszu, to nie istnieją ani rasiści, ani faszyści, a ten idiota od dwóch winek na niemieckim lotnisku obraził Polaków a mianowicie mówił poseł PiS.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński po wznowieniu obrad na przerwie, o którą wnioskował prezes Kaczyński poinformował, iż zarówno poseł Ryszard Petru, jak i Dominik Tarczyński naruszyli swym zachowaniem powagę Izby. - Sprawą zajmie się Prezydium Sejmu według analizie stenogramów z wypowiedzi - wskazał.