Cła na import aluminium jak i również stali w USA - decyzja Donalda Trumpa

Donald Trump idzie na handlową wojnę wraz z światem? Podjął decyzję, która może ją wywołać

Tego świat się obawia najbardziej - że protekcjonistyczne zapędy amerykańskiego prezydenta doprowadzą do eskalacji i tak już napiętych relacji USA wraz z Chinami i innymi partnerami handlowymi USA. Ale na nieszczęście, dzieje się. Donald Trump ogłosił, że wprowadza cła na import aluminium i stali. Chce w ów sposób chronić rodzimych fabrykantów. Ale pewne jest, iż wywoła handlową burzę.

Import stali ma stanowić objęty podatkiem w wysokości 25 proc., an aluminium - 10 proc.

- Nasz przemysł stali jak i również aluminium (oraz wiele innych) był dziesiątkowany przez dekady niesprawiedliwych umów handlowych znajdujących się z krajami na całym świecie i złych regulacji prawnych. Nie zaakceptować możemy pozwolić, by polski kraj, nasze firmy jak i również pracownicy byli dłużej wykorzystywani. My chcemy wolnego, sprawiedliwego i mądrego rynku! - napisał Donald Trump na Twitterze

Junker: odrzucić będziemy siedzieć bezczynnie

Słowa ów spotkały się z szybką reakcją Europy. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zapewnił, że Unia Europejska odpowie "w sposób zdecydowany" dzięki wprowadzenie przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa taryf na import stali i aluminium. Co większą ilość, nazwał tę decyzję "jawną interwencją" i uznał, iż jest to interwencja, która nie wynika wraz z troski o ich ochrona życia i zdrowia narodowe.

- Nie będziemy siedzieć bezczynnie, w trakcie gdy wobec naszego przemysłu zastosowano niesprawiedliwe środki, które stanowią zagrożenie dla tysięcy europejskich miejsc pracy. UE zareaguje w sposób zdecydowany i proporcjonalny, żeby bronić swych interesów - dodał Juncker.

Prezes niemieckiego stowarzyszenia producentów stali Juergen Kerkhoff uznał z kolei, że decyzja Donalda Trumpa stanowi oczywiste pogwałcenie zasad Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Cła bronią obosieczną

Historia uczy, że takie protekcjonistyczne decyzje mogą być opłakane w skutkach. Po latach 30. administracja Herberta Hoovera zwiększyła subsydia gwoli rolnictwa i nakłaniała farmerów do zmniejszania areału upraw w celu podtrzymania opłat. To doprowadziło do powstania karteli i tylko pogarszało nadprodukcję w rolnictwie.

Prezydent Hoover podpisał ustawę Smoota-Hawleya, która miała zabezpieczać farmerów przed importem zagranicznych produktów rolnych, ale przy efekcie zwiększyła cła do odwiedzenia najwyższego poziomu w historii. Wkrótce ochrony rozpoczęły domagać się też przemysłowe grupy interesu. To uderzyło w międzynarodowy handel jak i również wzmocniło kryzys pod każdą szerokością geograficzną.

Takie działania nie mogły się skończyć inaczej, jakim sposobem gigantycznym wzrostem zadłużenia i radykalną podwyżką podatków, co dobiło ledwo oddychającą gospodarkę.

Trump ma uzasadnienie

Rzecznik republikańskiego spikera Izby Reprezentantów Paula Ryana, Doug Andres, napisał w oświadczeniu, hdy Ryan "ma nadzieję, iż prezydent rozważy niezamierzone następstwa tego pomysłu i weźmie pod uwagę inne ewentualności, zanim wprowadzi w życie plan nałożenia taryf celnych".

Ale Trump posiada jeden ce: wzmocnić wytwórców aluminium i stali, bowiem potrzebni oni są do odwiedzenia celów obronnych. Pośród beneficjentów nowych taryf będą takie firmy jak: Steel Corporation, Nucor, Evraz, JW Aluminum, Century Aluminum, Chester Roush, Timken Steel, United Aluminum i AK Steel.

Wzrost produkcji stali i aluminium poza krajem sprawił spadek ich cen, jak zaszkodziło amerykańskim producentom. Resort handlu uznał obecną sytuację za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Ale Donald Trump wydaje się zapominać, że Europa i Chiny mogą wpisać w ramach retorsji własne taryfy na produkty z USA, a w ostateczności mogą wzrosnąć ceny stali i aluminium, co zaszkodzi m. in. amerykańskim producentom samochodów.