Donald Trump idzie na wojnę z ekologami

Donald Trump idzie na wojnę z ekologami. Dziś podjął dwie ważne decyzje

Pierwsze ustalenia i pierwsza wściekłość. Amerykańscy ekolodzy protestują po dwóch decyzjach prezydenta USA Donalda Trumpa. Idzie o podpisanie dekretów umożliwiających wznowienie dwóch kontrowersyjnych ropociągów, które zablokował Barack Obama. Miliarder chce również zawiesić działalność medialnej rządowej Agencji ds. Ochrony Środowiska (EPA).

Zacznijmy od czołowej sprawy. Prezydent USA Donald Trump podpisał dzisiaj (24. 01) dekrety umożliwiające wznowienie dwóch ropociągów: Keystone XL łączącego Kanadę z USA oraz Dakota Access Pipeline, którym ma płynąć ropa z Dakoty Północnej do odwiedzenia Illinois.

Oba owe projekty zostały zablokowane przez administrację prezydenta Baracka Obamy m. in. wraz z powodów środowiskowych. Trump wielokrotnie opowiadał się za katalogów dokończeniem.

Ropociągi niezgody

Odnosząc się do Keystone XL, Trump podkreślił, że zakończenie tego projektu zależy od renegocjacji warunków z kanadyjską firmą TransCanada. - Pozostaniemy renegocjować niektóre warunki jak i również - jeśli oni są tego chcieli - ujrzymy, czy ten ropociąg być może zostać zbudowany - mówił prezydent.

Rurociąg Keystone XL, którym ropa miałaby popłynąć z Kanady do odwiedzenia rafinerii w południowych stanach USA nad Zatoką Meksykańską (1900 km), był wyborem Republikanów, którzy argumentowali, iż nie tylko zwiększy mężczyzna niezależność energetyczną USA, ale też powstanie dzięki niemu nawet 42 tys. oryginalnych miejsc pracy. Wielokrotnie próbowali uchwalić ustawę ws. konstrukcji Keystone XL, ale gdy w końcu im się to udało, Obama ją zawetował.

Przeciwko projektowi od dawna protestowali ekolodzy, obawiający się negatywnych skutków ropociągu dla natury jak i również zdrowia ludności. Keystone XL miałby transportować tzw. brudną ropę produkowaną spośród piasków roponośnych w kanadyjskim stanie Alberta.

Administracja Baracka Obamy w 2015 roku zablokowała budowę Keystone XL, twierdząc m. in., że rurociąg nie wniósłby „znacznego, długofalowego wkładu" przy amerykańską gospodarkę ani nie doprowadziłby do powstania wielu nowych, stałych stanowisk zatrudnienia.

Ropociąg Dakota. Indianie prostestują

Z kolei Dakota Access Pipeline znany pod skrótem DAPL to prawie już ukończony ropociąg, którym ma płynąć ropa z łupków wraz z Dakoty Północnej, przez Dakotę Południową i Iowa aż do stanu Illinois, skąd będzie transportowana do rafinerii nad Zatoką Meksykańską. Wartość inwestycji szacowana jest w 3, 8 mld dolarów.

Ale Indianie wraz z plemienia Standing Rock Sioux mieszkający w Dakocie Płn. twierdzą, że ropociąg grozi zanieczyszczeniem wody pitnej doprowadzanej z rzeki Missouri jak i również bezczeszczeniem ich świętych miejsc, gdzie byli chowani ich przodkowie. Od kwietnia ub. r. rozpoczęli protesty, domagając się przerwania inwestycji. Z czasem początkowa cyfra około 200 protestujących wzrosła nawet do kilku tyś. Do Indian z plemienia Standing Rock Sioux przyłączyło się wiele innych grup plemiennych. Protestujących odrzucić zniechęcały aresztowania i próby likwidacji przez wojsko jak i również policję obozowiska utworzonego na terenie budowy ropociągu.

W grudniu agencja federalna USACE (Korpus Inżynieryjny Armii USA), odpowiedzialna za wydanie zezwoleń potrzebnych do przeprowadzenia projektu, opublikowała oświadczenie, że nie zatwierdzi budowy rurociągu pod jeziorem Oahe a mianowicie zbiornikiem utworzonym na rzece Missouri. To uniemożliwiło prace nad ukończeniem inwestycji.

Zawieszenia EPA

Kolejną rzeczą są doniesienia agencji AP. Według niej administracja Trumpa nakazała zawieszenie działalności medialnej rządowej Agencji ds. Opieki Środowiska (EPA). Agencja rzekomo widziała e-maile w tej sprawie skierowane do pracowników agencji po zaprzysiężeniu Trumpa.

EPA zajmuje się oceną stanu środowiska, swoim badaniem oraz prowadzeniem aktywności edukacyjnej. Odpowiada za ustalanie i egzekwowanie standardów prawniczych dotyczących środowiska, w porozumieniu z władzami stanowymi, lokalnymi i plemiennymi. Pracują po niej zarówno naukowcy, jakim sposobem i prawnicy.

Według AP w e-mailach przekazanych redakcji wyszczególniono nowo przedstawione zakazy, m. in. obejmujące publikację komunikatów prasowych, zamieszczanie nowych wpisów na prowadzonych przez EPA blogach czy jej kontach na wortalach społecznościowych.

Ponadto zarządzanie Trumpa wprowadziła "czasowe zawieszenie" wszelkiej nowej działalności EPA, w tym zlecania nowych zadań zewnętrznym podmiotom, przyznawania nowych kontraktów i grantów. AP pisze, że zapoczątkowane zakazy będą miały przystępny i znaczący wpływ w działalność EPA w kompletnych Ameryce.

EPA odrzucić odpowiedziała na prośby o komentarz do tych zawiadomień.

Tagi: Donald Trump AMERYCE środowisko Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić wykroczenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i reguły obowiązujące na Facebooku mieszczą się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem punkt widzenia o likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może uniknąć kary. Wystarczy otwarty żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI znał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu podwładnych. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie