Honda CR-V - testujemy nowego SUV-a

Popyt na SUV-y wciąż rośnie. Sprawdziliśmy nową Hondę CR-V

Jeśli szukasz uniwersalnego, rodzinnego samochodu, najczęściej jest to SUV. W codziennej eksploatacji takie wóz rzeczywiście świetnie się spisuje. Modnie wygląda, mieści dzieci, psa, sporo bagażu, zaś podniesione nadwozie pozwala bez niepotrzebnych nerwów pokonywać duże krawężniki, czy zjechać wraz z utwardzonej drogi.

Jak się zmienił nowy SUV Hondy?

Nowy CR-V wygląda nowocześnie, lecz próżno z jego liniach szukać finezji, czy smakowitych detali. Wyglądem przypomina masa innych tego typu aut, które mijamy na trasach. Stanowczo nie wydaje się być to wóz, w którym zakochujemy się od pierwszego wejrzenia.

Foto: Business Insider Nasz kraj / Łukasz Walkiewicz

Dużo chromu z przodu i w tyle, rozbudowane zderzaki i drewniane osłony po bokach nadwozia. Wszystko wygląda dość bojowo, ale nie oszukujmy się, nawet z napędem na cztery koła Honda nie jest przecież rasową terenówką.

Co świeżego we wnętrzu CR-V

Prawdziwą wartość tego samochodu poznajemy, zaglądając do odwiedzenia wnętrza. Podniesione nadwozie określa wygodne wsiadanie i wysiadanie, szczególnie jeśli macie kłopoty z kręgosłupem. Kierowca i pasażer siedzą zrelaksowani, mając do dyspozycji obszerne, wygodne fotele. Honda zadbała też o przestrzeń przy drugim rzędzie i prawie płaską podłogę dla podróżnych. Tu w trasie stanie się wygodnie nawet trójce (choć raczej szczupłych) dorosłych.

Foto: Business Insider Nasz kraj / Łukasz Walkiewicz

Dla tych, którzy tego potrzebują, nowy CR-V oferuje nawet siedem miejsc, wraz z dwoma (przeznaczonymi raczej dla dzieci) fotelami w bagażniku. W 5-osobowym zestawieniu kufer jest przepastny i pakowny mimo wystających nadkoli. Do tego japoński SUV oferuje sporo miejsca na drobiazgi, praktyczne i pojemne schowki w drzwiach i pośród przednimi fotelami. Ma możliwość nie ma tutaj jakości godnej segmentu premium, zdarzają się twarde tworzywa, ale uniwersalna jakość zarówno materiałów, jak na przykład i montażu robi bardzo pozytywne wrażenie.

Silnik w nowej Hondzie

Hondę CR-V napędza znany z ostatniego Civica benzynowy silnik jednej. 5 turbo. Co ciekawe, jego moc i moment obrotowy zależy po to, na jaką skrzynię się zdecydujemy. Przy tradycyjnej, ręcznej przekładni moc będzie wynosiła 173 KM i 220 Nm, przy bezstopniowej CVT 193 KM jak i również 243 Nm.

Foto: Business Insider Polska / Łukasz Walkiewicz

Testowane auto było wyposażone w skrzynię CVT, która za pomocą odpowiedniemu oprogramowaniu działa niesłychanie podobnie do zwykłej skrzyni automatycznej i jest warta rozważenia. Motor ten nie czyni z japońskiego SUV-a demona prędkości, lecz pracuje cicho i płynnie. Samochód rozpędza się w niecałe 10 sekund do 100 km/h i zdobywa maksymalnie 211 km/h. Wówczas wystarczające wartości, a dynamika motoru jest zauważalnie lepsza niż w poprzednim, 150-konnym, wolnossącym silniku.

Wrażenia z jazdy nowym CR-V

Nowa Honda CR-V podąża w stronę komfortu. Doskonale odnajdą się w pani a spokojni ojcowie rodzin. Odrobinę po amerykańsku zestrojone zawieszenie nie skłania do sportowej jazdy, to raczej samochód stworzony do bezstresowego pokonywania nawet dużych odległości. Warto zwrócić uwagę na środek wybierania nierówności. Niespodziewane szczeliny w jezdni, progi zwalniające, tarki, wszystkie te przeciwności CR-V pokonuje bez zająknięcia.

Foto: Business Insider Polska / Łukasz Walkiewicz

Zawieszenie jest dojrzałe i może stanowić fason dla konkurentów w kategorii, bo poza komfortem samochód jest stabilny i porządnie trzyma się drogi. Testowany egzemplarz miał napęd na wszystkie koła, ale Honda może być również napędzana tylko na przód.

Cena Hondy CR-V

Podstawowa edycja, ze skrzynią manualną i napędem na przednie kółka kosztuje 103 900 złotych (rocznik 2018). Auto wraz ze skrzynią CVT i napędem na 4 koła to przynajmniej 139 500 zł. Hyundai Tuscon o porównywalnej mocy kosztuje 105 490 zł, a Kia Sportage 94 490 zł.

Foto: Business Insider Polska / Łukasz Walkiewicz

Oba koreańskie samochody przy podstawowych wersjach mają napęd na przednią oś. Urodziwy japoński konkurent, Mazda CX- 5 z wolnossącym benzynowym silnikiem zaczyna się od 95 900 zł. Honda jest droga, ale także niewiele traci na wartości, an używane egzemplarze z polskiej sieci sprzedaży bardzo szybko znajdują nabywców. Na rzecz bardziej wymagających jest nadal oferta SUV-ów klasy gold, ale dobrze wyposażone kategorie BMW X3, Audi Q5 czy Mercedesa GLC bez trudności przekraczają cenę 200 000 zł.

Czy powinno się kupić nowego SUV-a Hondy?

Nowe wcielenie bestsellera Hondy pozostawia lekki niedosyt. Równolegle jest bardzo przyjazne rodzinom, praktyczne i komfortowe, jednak swoją drogą nie daje kierowcy zbyt dużo radości z prowadzenia i nie porywa stylistyką.

Foto: Business Insider Polska / Łukasz Walkiewicz

Cóż, jeśli chcesz mieć pewny, dobrze wykonany samochód, który to będzie posłusznym towarzyszem różnych, codziennych obowiązków, to Honda będzie dobrym wyborem. Jeśli jednak oczekujesz od auta czegoś więcej, niż wydajnego przewiezienia z punktu Zaś do punktu B, to wymarzonego SUV-a poszukaj u dołu innym adresem.