Do wiosny 2018 na krajowe drogi trafią prototypy samochodów elektrycznych  Moto

Jest konkurs na krajowe auto elektryczne. Na szosach miast ma pojawić się za rok

Do wiosny przyszłego roku na polskie drogi trafią krótkie serie prototypów krajowych samochodów elektrycznych - zapowiedział w poniedziałek dyrektor zarządzający spółką ElectroMobility Poland Krzysztof Kowalczyk. Przy programie "Bilans" w o konkursie na polski auto elektryczny opowiadał Minister Energii Krzysztof Tchórzewski.

To ma być e-rewolucja na polskich drogach. Wydaje się być list intencyjny

- Zechcemy wyprzedzić tych największych. Nasze państwo ani przedsiębiorcy polscy odrzucić mają pieniędzy na wykonanie takiego show związanego z nowym typem samochodu, ale chcemy, biorąc pod uwagę nasze środowisko i wymagania, doprowadzić do produkcji komercyjnej samochodu elektrycznego - małego, miejskiego - mówił w programie "Bilans" Minister Ciepła, Krzysztof Tchórzewski.

Konkurs

W poniedziałek w Warszawie korporacja ElectroMobility Poland ogłosiła quiz na karoserię polskiego pojazdu elektrycznego. Ma to stanowić niewielki, miejski pojazd a mianowicie tzw. klasy A, czyli do 3, 7 m długości, który na jednym ładowaniu powinien przejechać ok. 250 km.

ElectroMobility Poland to spółka, jaką w październiku ub. r. powołały do życia: PGE, Tauron, Enea oraz Energa. Każda z firm objęła po 25 proc. do niej kapitału akcyjnego, który wynosi 10 mln zł. Korporacja planuje - przy pomocy polskiego rządu - skonstruować podstawy dla nowego sektorze w Polsce i stać się częścią globalnego przemysłu pojazdów elektrycznych.

Pięć wizualizacji

Jak mówił Kowalczyk, do maja br. zawodowe jury wyłoni pięć wizualizacji, które posłużą do wybudowania prototypu. Wielu z pięciu laureatów otrzyma po 50 tys. zł nagrody. Następnym krokiem będzie konkurs na prototyp, przewidywany na wiosnę 2018 r. Na bazie pięciu zwycięskich koncepcji z pierwszego etapu, kolejny konkurs wyłoni prototypy aut, które trafią na polskie drogi, a twórca prototypu spełniającego minimalne oczekiwania otrzyma nagrodę w wysokości 100 tys. zł.

W 2018 roku i później przewidywana jest homologacja, wyprodukowanie i przetestowanie treściwych serii samochodów. Najlepiej oneniane pojazdy przejdą procedurę homologacyjną i będą wyprodukowane przy krótkiej serii, do setka sztuk. Po wyborze typu rozpocznie się produkcja seryjna polskiego "elektryka".

Kto może wystartować?

Rząd wpompuje 19 miliardów w e-rewolucję na drogach. Lecz eksperci przestrzegają

Konkursy istnieją adresowane do profesjonalistów absorbujących się projektowaniem, a docelowo i wytwarzaniem samochodów. a mianowicie Każdy, kto chce wystartować w tym konkursie, powinien być motywowany tym, hdy na końcu tej kosztowny ma szansę zrobić trochę, czego normalnie by nie miał (... ), czyli powołać do życia dużą firmę produkującą te wozy, z istotnym wsparciem kapitałowym państwa - mówił prezes ElectroMobility Poland.

Jednak a mianowicie jak podkreślał obecny dzięki ogłoszeniu konkursu szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski - państwo nie chce uczestniczyć w tym, co powinien załatwić rynek, czyli po budowie samochodu elektrycznego. a mianowicie Chcemy, by budowali jego przedsiębiorcy. Jednak nasi przedsiębiorcy nie są w stanie wyłożyć tak dużych gotówki na taką inwestycję a mianowicie mówił.

Fabryka

Dlatego państwo mogłoby wejść kapitałowo w pierwszą fabrykę, jaka byłaby mógł wybudować 100 tys. samochodów elektrycznych rocznie, "np. na 49 proc. udziałów w przedsięwzięciu, lecz pozostałe 51 proc. powinno się do prywatnej firmy. Wówczas wystarczy 5, 10 proc. udziałów plus kredyt, aby taka fabryka została wybudowana" - przekonywał minister.

Wiceminister energii Michał Kurtyka mówił, że rewolucja w rynku pojazdów, której jesteśmy świadkami, to szansa dla nowych podmiotów na rzucenie rękawicy dużym firmom. Mamy przykłady, że to realne - podkreślił. Wskazywał na dane, z których wypływa, że w 2040 r. na Ziemi będzie jeździło 2 mld pojazdów, z czego ok. jedną czwartą będą stanowiły pojazdy bateriowe.

Pokonasz nim sto kilometrów, wydając szóstka złotych. Nowe polskie wóz

Krzysztof Kowalczyk wskazał natomiast na potencjał polskiego przemysłu motoryzacyjnego, którego wartość eksportu w ub. roku wyniosła 100 mld zł. a mianowicie Z taką branżą grzechem byłoby nie spróbować doprowadzić do powstania mocnego naszego gracza w branży motoryzacyjnej - powiedział.

Plan rządu

We wrześniu ub. roku kalendarzowego resort przedstawił plan wzrostu elektromobilności i krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury materiałów alternatywnych. Zakłada on metrów. in., że do 2025 r. po polskich drogach będzie jeździć milion aut elektrycznych. Zaproponowane rozwiązania posiadają z jednej strony ulepszyć bezpieczeństwo energetyczne kraju, wraz z drugiej przyczynić się do zmniejszenia zanieczyszczeń emitowanych poprzez transport. Plan uwzględnia także elektryfikację transportu publicznego. Swoim uzupełnieniem są rozwiązania tyczące budowy infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych, które były zdefiniowane w krajowych ramach polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych.

W obrębie Programu "Elektromobilność", czyli stymulowaniu rozwoju rynku na sprawa zwiększenia udziału pojazdów na temat napędzie elektrycznym, wskazano dzięki dwa projekty. Projekt "E-bus" dotyczy projektowania i wytwórczości polskich pojazdów elektrycznych dzięki potrzeby komunikacji miejskiej koncentruje się na wsparciu przedsiębiorstw na wszystkich etapach wytwórczości taboru komunikacji miejskiej, jak na przykład autobusy elektryczne i tramwaje. Projekt "Samochód elektryczny" posiada stymulować rozwój technologii, wytwórczości i rynku indywidualnych aut na prąd.

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz powiedziała w lutym PAP, hdy do 2020 roku rząd planuje przeznaczyć na system 19 mld zł.