Inflacja CPI według GUS a mianowicie wrzesień 2017

Ceny wciąż pną się w górę. Tym razem winowajcą jest masło

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu wzrosły rdr o 2, 2 proc., a w porównaniu spośród poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0, 4 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Duży wpływ dzięki przyspieszenie inflacji miała żywność, a szczególnie masło, którego koszty we wrześniu rosły w hurtowniach. Jak zapowiada sfera usług, jego cena ma jednakże spaść na przełomie października i listopada.

Wcześniej w odczycie flash, GUS podał, że we wrześniu ceny wzrosły rdr na temat 2, 2 proc. i wzrosły mdm o 0, 4 proc. Główną podstawą odbicia inflacji był postęp dynamiki cen żywności (do 5, 3 proc. r/r wraz z 4, 6 proc. r/r w VIII, najwyżej od momentu IX 2012 r. ) oraz inflacji bazowej (wg naszych szacunków, do 0, 9-1, 0 proc. r/r z 0, 7 proc. r/r po VIII, odczyt jutro).

Ceny we wrześniu urosły z uwagi na masło i owoce

O 3, 6 proc. r/r rosły też ceny paliw, niemniej efekty ich górnej dynamiki miesięcznej zaledwie zrównoważyły wysoką bazę z minionego roku. Jak piszą ekonomiści PKO BP, lepszy niż wynikający z sezonowego wzorca wzrost cen pokarmu był spowodowany przede wszelkim przyspieszeniem dynamiki cen masła (do 48, 1 proc. r/r z 42, 9 proc. w sierpniu) i owoców (do 9, 8 proc. r/r z 7, 1 proc. ).

Przypomnijmy, że Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole mówił kilka dób temu, że światowy rynek mleka znajduje się obecnie na szczycie cyklu i przy kolejnych miesiącach obserwowany zostanie spadek cen produktów mlecznych, w szczególności właśnie masła.

O jak wiele w pierwszym przypadku krajowe i zagraniczne dane hurtowe pokazują na wyhamowanie tendencji wzrostowej w X/XI, o tyle w przypadku owoców niskie tegoroczne zbiory (związane z przymrozkami na wiosnę) przełożą się na dalszy wzrost opłat w perspektywie najbliższych paru miesięcy.

Do postępu inflacji bazowej przyczyniły się w szczególności: wzrost cen konfekcji oraz w kategorii komunikacja. Wzrost cen odzieży powstaje z przesunięcia sezonowego jak i również jest najpewniej związany spośród wcześniejszym wprowadzeniem kolekcji jesień/zima, wobec czego najpewniej ulegnie odwróceniu w październiku.

W pozostałych kategoriach (poza restauracjami i hotelami) nie zaakceptować widać póki co silnych oznak presji kosztowej, jak oznacza naszym zdaniem, że inflacja bazowa do ukończenia roku pozostanie stabilna, natomiast nawet może lekko wyhamować na skutek efektów górnej bazy.

Co zrobi RPP?

Analitycy PKO BP uważają, że przejściowy charakter obecnego wzrostu inflacji (tegoroczny szczyt na poziomie 2, 2-2, 3% r/r inflacja zdobędzie w listopadzie, aby potem silnie spowolnić na przełomie roku) wspiera bieżące, "gołębie" stanowisko RPP. Według nich jednak nie oznacza to jednak, że w najbliższych miesiącach nie będą rosły wyczekiwania na podwyżki stóp NBP.

- Uważamy aczkolwiek, że zmaterializują się ów lampy pod koniec przyszłego roku (w listopadzie) - przekonują.

Zobacz też: Obecnie wiemy, co dzieje się z cenami w Polsce. Rolę odgrywają dwa czynniki

Z konsensusu PAP wypływa, że rynek oczekiwał inflacji rdr na poziomie dwa, 2 proc., a mdm 0, 3 proc.